Reklama

To ostatni dzwonek, żeby zobaczyć wystawy młodych i zdolnych artystek w CSW w Toruniu

30/08/2024 14:45

Od 19 lipca w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej można było podziwiać trzy wystawy autorstwa młodych artystek Martyny Czech, Martyny Borowiackiej i Ani Grzymały. Ci, którzy chcieliby zobaczyć ich dzieła mają na to ostatni moment.

Jeszcze do 1 września w CSW można zobaczyć wystawy autorstwa trzech młodych artystek. Martyna Czech w ramach swojej "Jałowizny" porusza skrajne stany psychiczne. Jej działa niezależnie od tego, czy odnoszą się do konwencji sceny rodzajowej, portretu, martwej natury, kompozycji symbolicznej, rzadziej pejzażu czy abstrakcji – zawsze stanowią wizualny ekwiwalent skrajnych stanów psychicznych. Emocje niosą także aspekty czysto malarskie, jak sposób nakładania farby i kompozycja. Nawet pusta przestrzeń czy szczątkowe elementy krajobrazu mają tu wymiar ekspresyjny. Płótna zaprezentowane w CSW koncentrują się na jednostkach, a konkretnie – postaciach kobiecych. Poprzez ich ciała manifestuje się apatia i depresja, która powoduje załamanie rąk, wymusza skurczoną pozycję, maluje grymas na twarzach albo całkowicie zaciera rysy. Te młode dziewczyny niemal nie wchodzą w kontakt ze światem zewnętrznym. Naznaczone stygmatem opuszczenia i samotności, który odcisnął na nich swoje niezatarte piętno, stoją w obliczu zbudowania najtrudniejszej relacji: z samą sobą.

Reklama

Ania Grzymała zaprasza na "Czilera Utopia sceny ze świata idealnego". Tam posługując się w swojej twórczości konwencją baśni, zachęca do przyjęcia innego punktu widzenia niż nasz własny. Wyjście poza subiektywną perspektywę oraz dialog prowadzący do porozumienia – ponad podziałami, a czasem nawet ponad gatunkami – są dla niej podstawowym narzędziem zmiany. Przyczynić się do niej może także obalenie wszelkich porządków i hierarchii oraz wywrócenie wszystkiego na opak. Dzieci i ryby głosu nie mają? Na obrazach artystki go odzyskują. ONR-owiec – częsty bohater prac Grzymały – najpierw zabiera Drag Queen na krem sułtański, a następnie pije bruderszaft z przedstawicielem obcej cywilizacji. Nie omieszkał też wymienić spostrzeżeń z Brzozą, która przekonała go o zgubności myślenia w kategoriach czarne–białe. Służby mundurowe i przedstawiciele innych uprzywilejowanych zawodów noszący uniformy zrzucają je w imię równości. Wszelkie napięcia zostają rozładowane. Wszyscy wrzucają na luz.

Reklama

Martyna Borowiacka prezentuje "Nadczułe". Postaci z obrazów Borowieckiej lokują się w różnych miejscach na skali, której punkt odniesienia stanowi tzw. ideał kobiecości. Każda z nich, bez wyjątku (nawet Matka Boska), umyka w jakiś sposób sztancowemu postrzeganiu płci. W świecie wykreowanym przez artystkę ciasno zdefiniowany wzorzec, wg którego powinnyśmy być ładne, miłe, powściągliwe, nieskomplikowane, niewymagające, niezbyt ambitne, niezbyt pewne siebie, niezbyt niezależne etc., przestaje być nadrzędną wartością. Kobiety nie muszą spełniać tu społecznych oczekiwań wobec ich cielesności (Calineczka), nie wstydzą się swej urody i bezpruderyjności (Balladyna), pozwalają sobie na wycofanie (Strażniczka) czy bezradność (Judyta), są dumne i pewne siebie (Buffy), odstają od idealnego obrazu matki (Primavera), nie poskramiają swoich pragnień i apetytów (Pandora), są waleczne (Gerda), porzucają swą kruchość i delikatność (Czerwony Kapturek)… Nie dają się sformatować. Odstają od wyobrażeń, jakie mieliśmy wobec nich do tej pory. Zdarza się, że niepokoją i budzą dyskomfort. Jednak czy celem kobiety musi być dbanie o czyjekolwiek dobre samopoczucie?

31 sierpnia o 12:30 odbędzie się finisażowe oprowadzanie. W czasie wspólnego zwiedzania przyglądać się będziemy pracom prezentowanym na wystawach: „Nadczułe” Martyny Borowieckiej, „Jałowizna” Martyny Czech oraz „Czilera Utopia. Sceny ze świata idealnego” Ani Grzymały. Każda z ekspozycji to osobna opowieść, skoncentrowana wokół tematów, takich jak archetypy kobiecości, stany psychiczne związane z doświadczeniem melancholii czy refleksja nad możliwościami zmiany rzeczywistości społecznej.

Reklama

Gościem specjalnym oprowadzania będzie Martyna Czech, a spotkanie poprowadzi kuratorka wystaw, Natalia Cieślak.

Reklama
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Reklama